Licznik on- line:
 

 

 

Licznik 07.05.2004 r.

 

 

 

Św. Wojciech (ur. 956 - zm. 23 kwietnia 997), biskup i
męczennik, którego Kościół w Polsce uznaje za jednego
ze swoich głównych patronów, pochodził z książęcego rodu
 czeskich Sławnikowiców, spokrewnionego przez Dąbrówkę
z dynastią Piastów.

Jego krew leży u fundamentów Kościoła i państwa
 na ziemiach piastowskich. Jako apostoł pogan w swej
ostatniej misji dotarł do wybrzeży Bałtyku, gdzie 23 kwietnia
997 roku poniósł śmierć męczeńską. Przy jego grobie
spotkali się w 1000 roku cesarz Otton III i książę Bolesław
 Chrobry, a wydarzenie to przeszło do historii jako Zjazd
Gnieźnieński. Już wówczas św. Wojciech - wychowanek
szkoły w Magdeburgu, biskup praski, mnich rzymski, apostoł
Węgier i Polski, wreszcie męczennik pruski, którego ciało
znalazło się w Gnieźnie – urastał do rangi symbolu
duchowej jedności tworzącej się wówczas Europy.

Wzorem swoich wielkich poprzedników św. Cyryla i
 św. Metodego łączył duchowe tradycje różnych kultur.
Po latach dzieciństwa spędzonego na dworze rodziców
 w czeskich Libicach, zdobył wykształcenie w Magdeburgu,
 gdzie przez 10 lat pobierał nauki w jednej z lepszych
szkół owych czasów. Tam też otrzymał bierzmowanie,
 a na cześć ówczesnego arcybiskupa Magdeburga przyjął
drugie imię Adalbert. W 981 roku powrócił do Czech, gdzie
otrzymał święcenia kapłańskie, a rok później, po śmierci
biskupa praskiego Dytmara, objął tamtejsze biskupstwo.

Jako biskup Pragi hojnie wspierał ubogich oraz budowę
 kościołów. Zdecydowanie sprzeciwiał się wielożeństwu,
rozwiązłości, handlowi niewolnikami z krajami muzułmańskimi
i intrygom czeskich możnowładców, co w efekcie
 spowodowało jego konflikt z księciem Bolesławem II.
Św. Wojciech wraz z bratem Radzimem opuścił Pragę
i udał się do klasztoru benedyktynów w Rzymie. Tam
zrezygnował z godności biskupiej i prowadził życie mnicha,
 które koncentrowało się na ascezie, modlitwie, czytaniu i
pracy fizycznej. Po kilku latach, ulegając naleganiom
papieża i poselstwom rodaków, powrócił do Pragi, którą
jednak musiał opuścić na zawsze, gdy zamordowano jego
czterech braci, a także nastawano na jego życie.

Jako misjonarz wyruszył więc na Węgry, gdzie miał ochrzcić
przyszłego króla Stefana I. Bywał też na dworze cesarza
niemieckiego Ottona III, którego był spowiednikiem,
powiernikiem i doradcą. W czasie długich pobytów za
granicą dał się poznać elitom ówczesnego chrześcijaństwa
zachodniego jako człowiek wyjątkowej świętości. Młody
cesarz Otton III, jak i papież Sylwester II mieli dla niego
najwyższe uznanie. "Jako człowiek Kościoła św. Wojciech
zawsze zachowywał niezależność w niestrudzonej obronie
ludzkiej godności i podnoszeniu poziomu życia społecznego.
 Z duchową głębią doświadczenia monastycznego podejmował
 służbę ubogim. Wszystkie te przymioty osobowości
św. Wojciecha sprawiają, że jest on natchnieniem dla tych,
 którzy dziś pracują nad zbudowaniem nowej Europy, z
uwzględnieniem jej korzeni kulturowych i religijnych" –
stwierdził
papież Jan Paweł II przemawiając w Gnieźnie z okazji
1000-lecia męczeńskiej śmierci patrona Polski.

Św. Wojciech nie mając możliwości powrotu do Czech,
 gdzie wymordowano jego rodzinę, znalazł oparcie na dworze
Bolesława Chrobrego. Stamtąd w 997 roku wyruszył w swą
ostatnią podróż misyjną do pogańskich Prus. Jednak już
pierwsze spotkanie z Prusami okazało się niepomyślne, a
 misjonarze zostali zmuszeni do odwrotu. Kilka dni później,
23 kwietnia 997 roku we wsi Święty Gaj, niedaleko
dzisiejszego Pasłęka, zostali zaatakowani. Św. Wojciech
 zginął śmiercią męczeńską.

Bolesław Chrobry wykupił od Prusów ciało świętego.
Miał ponoć zapłacić za nie tyle złota, ile ważyło. Doczesne
 szczątki św. Wojciecha spoczęły w katedrze gnieźnieńskiej,
która od tego momentu stała się miejscem szybko
rozprzestrzeniającego się na całą Europę kultu męczennika.
Jego śmierć wywarła wielkie wrażenie w zachodnim
chrześcijaństwie, dlatego już w 999 roku papież
Sylwester II ogłosił Wojciecha świętym.

Przy jego relikwiach spotkali się w 1000 roku w
 Gnieźnie cesarz Otton III i Bolesław Chrobry -
w obecności legata papieskiego. Zjazd Gnieźnieński
 miał zarówno znaczenie polityczne, gdyż zaowocował
uznaniem państwa polskiego przez cesarstwo, jak i znaczenie
kościelne, gdyż przy grobie św. Wojciecha została
proklamowana pierwsza polska metropolia: Gniezno,
w skład której weszły biskupstwa w Krakowie, Wrocławiu
 i Kołobrzegu. Arcybiskupem gnieźnieńskim został brat św.
Wojciecha – Radzim.

Tysiąc lat później Jan Paweł II w orędziu skierowanym
do prezydentów krajów Europy środkowo-wschodniej,
którzy przybyli do Gniezna na uroczystości 1000-lecia
męczeńskiej śmierci św. Wojciecha powiedział, że o
nieprzemijalności świadectwa tego świętego świadczy
"umiejętność harmonijnego łączenia różnych kultur".
Pamięć o nim jest szczególnie żywa w Europie
środkowej, gdzie zaszczepiał chrześcijaństwo i
propagował ewangeliczną wizję człowieka. Jednak
do jego grobu po dziś dzień przybywają pielgrzymi
nie tylko z krajów, gdzie głosił Ewangelię, ale z całej Europy.

Anna Wojtas

Św. Wojciech
Jak oceniasz tę stronę?

 

 
 

 

ŹRÓDŁA CYWILIZACJI EUROPEJSKIEj

     
Copyright © 2004 Maciej Więzowski